wtorek, 29 stycznia 2013

Wymiana nagrzewnicy w samochodzie VW Golf 3.

Wymiana nagrzewnicy w samochodzie Golf 3 GTD
Jak wspominałem jakiś czas temu, najbardziej upierdliwą z przyczyn parowania szyb w samochodzie jest uszkodzona nagrzewnica...

Traf chciał, że w zeszłym tygodniu mnie to niestety spotkało :(

Padający śnieg i temperatura -7 stopni, oraz brak garażu dodatkowo napawały mnie entuzjazmem ;) Ale cóż stało się więc trzeba było zacisnąć zęby i działać jak najszybciej.





Tak więc możliwie najlepiej się przygotowałem.. odpowiednie narzędzia i ratujące mnie "ogrzewanie postojowe" :) i do dzieła.



Jak wszystkie prace związane z samochodem (no może oprócz wymiany kół ;) zaczynamy od znieczulenia ogólnego dla naszego pojazdu, czyli odłączamy akumulator.. Warto sprawdzić czy nasze radio nie jest zakodowane albo jeśli jest to upewnić się czy pamiętamy kod bo później może być problem :)



Pierwszym krokiem jest odłączenie nagrzewnicy od układu chłodzenia - można zaślepić czymś przewody, żeby nam za dużo płynu nie wyciekło, chociaż u mnie nie było to konieczne, bo część płynu uciekła przez pękniętą nagrzewnice i przewody były już prawie puste...



W następnej kolejności trzeba zdemontować całe podszybie i trzeba przy tym bardzo uważać szczególnie jeśli robi się to przy takiej niskiej temperaturze, bo elementy plastikowe (wszystkie spinki, zaczepy, kliny itd.) są bardzo kruche i łatwo coś uszkodzić. Demontuję ramiona wycieraczek, następnie dwie plastikowe osłony zakrywające mechanizm wycieraczek po stronie kierowcy i filtr kabinowy po stronie pasażera. Gdyby było cieplej to jest to idealny moment na dokładne wyczyszczenie podszybia z piachu, liści i wszelkich innych zanieczyszczeń, które nie usuwane odpowiednio często zatkają nam rynienki odpływowe i woda podczas deszczu będzie nam się niepotrzebnie gromadzić. Ja jednak ogarnąłem te okolice tylko z grubsza z powodu pośpieszającego mnie mrozu ;) A w ogóle w ramach wyjaśnienia.. podszybie i mechanizm wycieraczek musiałem zdemontować w celu dotarcia do dwóch nakrętek, które trzymają deskę rozdzielczą przy podszybiu.. tak tak - niestety całą deskę musiałem usunąć, żeby dostać się do nagrzewnicy...



Teraz mogłem trochę skorzystać z mojego ogrzewania postojowego, gdyż dalsza robota to demontowanie kratek nawiewów, konsoli, zegarów, wszystkich zaślepek a nawet panelu środkowego i gałki zmiany biegów, jednym słowem wszystkiego co znajduje się w desce i blisko niej. Odkręcamy wszystkie śrubeczki po kolei i oczywiście najlepiej każdy zestaw od danej części w osobny woreczek z podpisem, bo później podczas składania może być poważny problem, zwłaszcza kiedy goni nas czas i zimowa, wczesna ciemność ;)



Jeśli widok samochodu w tym momencie nie zwali Cie z nóg to oznacza że możesz przystąpić do dalszej dewastacji, czyli rozmontować i usunąć większość układu nawiewów, bo to również jest konieczne do wydobycia nieszczęsnej nagrzewnicy...



Na koniec (a właściwie na koniec połowy pracy) ukazuje nam się sprawca całego zamieszania, którego z największą przyjemnością usuwamy i zastępujemy nową nagrzewnicą. W tym miejscu chciałem wszystkich ostrzec, żebyście nie próbowali oszczędzić kasy na nagrzewnicy, bo można kupić nową już za 30zł ale nasza praca pójdzie na marne... taka nagrzewnica to zwykle chińska "atrapa", która wygląda ładnie, ale nie ma odpowiedniej sprawności grzewczej i w rezultacie będzie dużo gorzej grzać. Oryginalna nagrzewnica do Golfa 3 kosztuje 650zł więc to lekka przesada, ale niemiecki dobry zamiennik można kupić za 150-200zł i tak należy zrobić to wtedy będziemy zadowoleni z ciężkiej pracy, którą musieliśmy wykonać.



Po tym etapie całość prac trzeba wykonać w odwrotnej kolejności.. zajęło mi to ponad 7 godzin i niestety kończyłem przy latarce, bo wiadomo jak to w zimę się szybko ciemno robi... W każdym razie wszystko się udało i satysfakcja jest ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz