poniedziałek, 24 lutego 2014

Zardzewiałe nadkole - naprawa włóknem szklanym i lakierowanie

Zardzewiałe nadkole Witam!

Jak to zazwyczaj bywa ze starszymi samochodami, lubią sobie zwyczajnie zardzewieć ;) Tak zwana "Ruda" jest zmorą większości właścicieli leciwych pojazdów.

Jak sobie z nią poradzić, kiedy zardzewieje nam część, której nie da się wymienić samemu? Mowa tutaj o tylnych nadkolach, progach, pasie tylnym i wielu innych miejscach, przy których pomóc może nam tylko blacharz i lakiernik.. Jednak nasze auto warte jest na rynku 3000zł a blacharz za naprawę nadkoli i pasa powiedział nam 1000zł!

Wtedy możemy sięgnąć po bardzo dobrą, lecz kontrowersyjną i często niedocenianą metodę naprawy.. włókno szklane i żywicę epoksydową (czy też poliestrową).

Jak każdą czynność przy naprawie karoserii i nie tylko, tę również należy wykonać starannie i prawidłowo, a nie "na odwal się". Wiele razy widziałem "firankę" z włókna szklanego czy zwykłej szmaty naklejoną przy pomocy żywicy bezpośrednio na uszkodzenia bez żadnego przygotowania... o zgrozo! Jeśli taka wizja naprawy tą metodą jest u Was w głowach to nie dziwię się, że możecie być sceptycznie nastawieni :)

Zabieramy się za naprawę tylnego nadkola, które dość mocno zardzewiało i wygląda tak..



Będzie nam potrzebna żywica, arkusz włókna szklanego (ja używam plecionego ale jak kto woli),nożyczki, mały śrubokręt płaski (jakikolwiek pręcik metalowy z płaską końcówką), kilka pędzli z naturalnego włosia (plastikowe może nie wytrzymać wysokiej temperatury jaką osiąga wiążąca żywica), szlifierka z tarczą do metalu, szpachlówka z włóknem szklanym, szpachlówka zwykłą (wykończeniowa) i standardowy zestaw papierów ściernych i krótki hebel lub klocek do szlifowania. Na koniec wiadomo... podkład i lakier.

W pierwszej kolejności dokładnie czyścimy "ranę" na naszym samochodzie przy pomocy szlifierki. Pamiętajcie, że jeśli spuchnięty lakier (tzw. parcha) ma 1cm średnicy to do wyczyszczenia jest co najmniej 5cm średnicy dookoła, bo rdza już tam jest tylko jeszcze nie wstał od niej lakier.



Można oczyszczone miejsca pomalować farbą (typu Hammerite) wiążącą rdzę, ale nie trzeba tego robić jeśli uda się dokładnie oczyścić miejsce naprawy. Teraz w miejsca gdzie Ruda wygryzła nam dziury "utykamy" przygotowane kawałki maty szklanej (UWAGA! Włókno szklane jest naprawdę z prawdziwego szkła, więc koniecznie używajcie rękawiczek gumowych zawsze jak macie z nim styczność, bo co prawda krzywdy Wam nie zrobi ale jak mikro włókna powbijają się w skórę to zadrapiecie się na śmierć!) używając do tego małego śrubokręta czy jakiegokolwiek pręcika.

Rozrabiamy trochę żywicy (wg instrukcji), najlepiej w słoiku a nie w plastikowym pojemniku (temperatura wiązania może Wam go stopić). Nie rozrabiajcie dużo bo szybko twardnieje i nie zdążycie wykorzystać wszystkiego. Przy pomocy pędzelka nasączamy żywicą nasze utknięte wcześniej włókno szklane. Nie martwcie się, że nie ładnie to wygląda, czy że cieknie... ważne, żeby dokładnie nasączyć materiał (jeśli macie podejście to zróbcie to też od spodu). Warto zabezpieczyć koło jeśli go nie zdjęliście, bo zaschnięta kropla żywicy jest niemalże niemożliwa do usunięcia z czegokolwiek bez uszkadzania tego na co upadła.

Na koniec tej dość kłopotliwej operacji powinniście osiągnąć mniej więcej taki efekt:



Po wyschnięciu żywicy można zeszlifować szlifierką nadmiar włókna i zwieszone krople żywicy. Róbcie to delikatnie bo łatwo przeciąć na wylot naprawione miejsce i wtedy zabawa od nowa...



W następnej kolejności nakładamy grubą warstwę podkładu w sprayu. Pomoże nam to ocenić jak udała się naprawa (na jednolitym kolorze zobaczymy wszystkie nierówności) i przy okazji zabezpieczy nam wszystkie mikro szczeliny niewidoczne dla oka, ale doskonałe dla wilgoci i kolejnych ognisk korozji...



Jak widać nie wygląda to najlepiej, ale nie martwcie się :). Teraz na wszystkie głębokie nierówności i pozostałe dziurki nakładamy szpachlówkę z włóknem szklanym (wciskamy ją mocno, żeby dobrze wypełniła pozostałe ubytki) i wyrównujemy powierzchnię na tyle na ile się to uda dopóki szpachlówka nie zwiąże.



Kiedy wszystko ładnie wyschnie, bez szlifowania nakładamy szpachlówkę zwykłą.. im dokładniej to zrobimy tym mniej szlifowania będzie na koniec :)



Czekamy aż wszystko stwardnieje i zabieramy się za standardową procedurę szlifowania.. gruby papier (80) na klocek lub hebel i jedziemy :). Kiedy wszystko wydaje się równe, nakładamy cienką warstwę kontrastu, który dalej szlifowany cieńszym papierem ujawni nam nierówne miejsca do poprawy. Czynność powtarzamy do momentu osiągnięcia satysfakcjonującej nas powierzchni. Ja sprawdzam takie miejsca naprawy z zamkniętymi oczami ;) ..element jest gotowy do malowania kiedy nie wyczuwam gdzie zaczyna się miejsce naprawy :).



Kiedy wszystko pięknie wygładzimy, wyklejamy (maskujemy) wszystkie elementy dookoła, nakładamy podkład na miejsce naprawy, matowimy na mokro cały element (papier mokry 800, 1000) i na koniec nakładamy lakier. Można lakierować ze sprayu jeśli mamy małą powierzchnię naprawy (opisane w innym poście) lub z pistoletu tak jak zrobiłem to tutaj. Efekt końcowy przed polerowaniem jest następujący..



Po zakończeniu całej operacji należy zabezpieczyć błotnik od wewnętrznej strony masą bitumiczną lub barankiem - pozwoli to dłużej wytrzymać naszej nowej, starej części w dobrym stanie :)

Życzę powodzenia w naprawach i jak najmniej rdzy na Waszym ukochanym autku! :)

28 komentarzy:

  1. Da się wykonać taką naprawą w jeden dzień ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, Wszystko zależy od wielkości ubytku, jego umiejscowienia i temperatury otoczenia... taki ubytek jak przedstawiłem tutaj, ciężko byłoby zrobić jednego dnia tak żeby było to wykonane solidnie :) "Jakoś tam" pewnie by się zdążyło ale wtedy można być niemal pewnym, że rdza wyjdzie dość szybko... Powodzenia!

      Usuń
  2. Witam, bardzo fajny sposób, szczególnie kiedy nie mamy odpowiedniej spawarki!
    Mam pytanie, czy orientuje się Pan na jak długo taka naprawa jest w stanie wytrzymać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od jakości przygotowania podłoża.. zresztą tak samo jak przy normalnym spawaniu i lakierowaniu. Niedokładne doczyszczenie rdzy i brak podkładu izolującego (epoksydowego) może spowodować, że wszystko wyjdzie nawet po pół roku.. jednak po prawidłowym przygotowaniu (nie koniecznie musi to długo trwać) będziemy się cieszyć naprawą przez lata i co więcej samo miejsce ubytku nie zardzewieje nigdy :) ..wyjść może coś tylko na łączeniu włókna z blachą.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Mam jeszcze pytanie. Bo chwilowo w sklepie nie ma mojej farby. I mam takie pytanie czy jak wykonam naprawę i zakończę ją na podkładzie a polakieruje np. za tydzień.. to czy coś się stanie ? Jakby np. padał deszcz czy coś w tym stylu ? Czekam na dobre odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można jeździć jakiś czas z podkładem ale pod warunkiem, że tak jak napisałem wcześniej będzie to podkład izolujący (epoksydowy) i na to dopiero podkład pod lakier (akrylowy). Sam podkład akrylowy niewiele da i po kilku dniach czy deszczu zacznie znowu rdzewieć i przed docelowym malowaniem trzeba będzie czyścić od nowa. Wiadomo, że nie zrobi nam się w kilka dni nowa dziura :) ale przeszlifować trzeba będzie tak czy siak..

      Usuń
  4. Czy tę metodę można zastosować także do bardziej zaaawansowanej korozji (rdza dociera już do krawędzi tylnych drzwi)?

    OdpowiedzUsuń
  5. mam pytanie czy szpachlówke trzeba kłasc na gołą blache czy trzeba jakos zapodładować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpachlówkę trzeba kłaść na podkład izolujący (epoksydowy najlepiej), ponieważ sama szpachlówka nie izoluje przed wilgocią i później bardzo szybko robią się nowe parchy..

      Usuń
    2. mam jeszcze jedno pytanie jakiego podkładu uzywa ten pan jak naprawia błotnik?
      moge uzyć podkładu gruntującego

      Usuń
    3. Używałem podkładu izolującego na blachę (epoksydowego), a na koniec przed malowaniem zwykłego podkładu akrylowego.

      Usuń
  6. dzieki a musi być dwuskładnikowy czy jedno bo w sprayu jest cięzko dostać dwuskładnikowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, sorki bo jakiś czas się nie logowałem... zwykły podkład epoksydowy, izolujący w sprayu dostępny bez problemu w sklepie z lakierami :)

      Usuń
  7. a moge naprzykład dać podkład epoksydowy na gołą blahe a potem włukno szklane ? bo niewiem czy jak sie da włukno na gołą blahe czy nie będzie znowu ogniska korozji?
    aha i czy włukno ma przyczepnosć do podkładu epoksydowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można dać włókno szklane na podkład epoksydowy i... tak można dać podkład izolujący na gołą blachę :) a nawet jest to wskazane :) Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Witam jakiej tarczy używać do szlifowania ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykla tarcza do metalu na najgorsza rdze.. pozniej tzw. "Wlosy Murzyna" :) krazek z wlokniny sciernej na wiertarke :)

      Usuń
    2. Zwykla tarcza do metalu na najgorsza rdze.. pozniej tzw. "Wlosy Murzyna" :) krazek z wlokniny sciernej na wiertarke :)

      Usuń
  9. pan napisał ze matowimy cały element na mokro papier 1000 podkład czy lakier ? aha i jescze jedno czego pan uzył na przejsciu nowego lakieru z starym claru?. pan dał podkład epoksydowy akrylowy i baza? czy podkład epoksydowy i baza?. lakier pan matowił? z gury dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matorimy cały element, cayli wszystko jak już jest gotowe do malowania. W przypadku tej naprawy nie używałem klaru.. jest to lakier akrylowy jednowarstwowy. Jeśli o lakier z klarem to matowimy cały element (stary klar) i bazę "wkurzamy" bezpośrednio na klar.. następnie nakładamy nowy klar na cały element. Więc tam gdzie malujemy z klarem (np. metalik) najpierw podkład epoksydowy, później naprawa, później akrylowy.. baza i klar.

      Usuń
  10. co pan mysli o środku epoxy brunox? mozna go dać zamiast podkładu epoksydowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam tego produktu.. :(

      Usuń
    2. Fajny poradnik więc coś dodam od siebie.... Brunox wiąże się tylko z rdzą tam, gdzie jej nie ma pozostaje miękki, więc musiałem nadmiar ściągać. Lepszy okazał się r-stop bo pozostawia szklistą twardą powierzchnię na całości. Co do trwałości to się okaże...

      Usuń
  11. Jaki koszt użytych materiałów?

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam.Mogłby pan doklanie napisac jakie materiały sa mi potrzebne?Zeby niczego nie ominac.Jaki podklad itd

    OdpowiedzUsuń
  13. Na prawdę spektakularny efekt ! I to wszystko w zaciszu własnego garażu

    OdpowiedzUsuń