wtorek, 24 czerwca 2014

Wymiana uszczelki pod głowicą w VW Polo 86c 1.3i

uszczelka pod głowicą vw polo 86c Witam Was!

Dziś wymienimy uszczelkę pod głowicą silnika w VW Polo 86C 1.3i z 1992 roku. Awaria, o której każdy słyszał i zapewne duża większość z Was się obawia bo słyszała, że "panie.. jak uszczelka pod głowicą padła to już silnik szkot i kupę kasy trzeba wydać".. Nie jest tak strasznie więc zobaczmy co stało się w naszym starym Polo ;)

No to do roboty... ;)




Przy takim silniku jak mamy w Polo, zdjęcie i założenie głowicy zajmuje nieco ponad 3 godziny bez nadmiernego pośpiechu. :) Będzie nam potrzebna oczywiście nowa uszczelka pod głowicę i tutaj obojętnie do jakiego samochodu warto kupić uszczelkę jak najlepszą (najlepiej taką jaka montowana była w fabryce do tzw. pierwszego montażu - w dobrym sklepie motoryzacyjnym Wam doradzą). Uszczelki do Polo zaczynają się już od 25zł a kończą na 80..100zł, więc jeśli nie chcecie wymieniać uszczelki ponownie za kilka miesięcy to dołóżcie te kilkadziesiąt złotych (tym bardziej, że będziecie wymieniać uszczelkę sami i większe czy mniejsze niedoskonałości waszej pracy na pewno się przekradną i dobra uszczelka Wam je wybaczy a kiepska niestety nie..).

Oprócz uszczelki pod głowicę potrzebne będą uszczelki pod kolektory (ssący i wydechowy). Pamiętajcie, żeby nie używać ponownie tych samych uszczelek - tak jak ta pod głowicę te również są JEDNORAZOWE! Nieważne jak pięknie wyglądają.. trzeba nowe i już ;)



Do tego zestaw kluczy nasadowych, płasko-oczkowych, imbusowych i torksów.

Po czym w ogóle poznać, że czeka nas wymiana uszczelki? Pierwszym i najczęściej spotykanym objawem jest ubywający płyn chłodniczy mimo, że nie obserwujemy żadnego wycieku, kolejny to brudny płyn chłodniczy lub nadmierne ciśnienie w układzie chłodzenia co powoduje że płyn kipi nam przez korek w zbiorniczku wyrównawczym jakby się gotował mimo, że silnik jeszcze się nie rozgrzał, przegrzewanie się silnika.. i najgorsza wersja - płyn chłodniczy przedostaje się do oleju (objawem jest szlam, majonez czy też błoto (różne nazewnictwo) pod korkiem oleju lub w odmie odpowietrzającej skrzynię korbową). Do tego wszystkiego silnik może bardziej hałasować, nie równo pracować na wolnych obrotach i tracić moc.. w stadium agonalnym zwyczajnie już nie odpali.

Objawy zależą od tego, w którym miejscu uszkodziła się nasza uszczelka.. w każdym razie obojętnie, którą wersję awarii posiadamy to trzeba ją naprawić jak najszybciej, ponieważ jeżdżąc dalej możemy poważnie uszkodzić silnik i wtedy już są koszty... :/

W naszym Polo trafiła się najgorsza wersja zdarzeń i płyn przedostał się do oleju wytwarzając owy majonez (emulsja oleju z płynem) - oto co zastałem pod korkiem oleju i w filtrze powietrza gdzie jest ujście odmy:



Czyścimy wszystko... tak wiem, wygląda to jak g..no ale zaufajcie mi - to tylko zmiksowany olej z płynem chłodniczym ;)
Następnie stosujemy znieczulenie ogólne (zdejmujemy klemę z akumulatora) i odkręcamy wszystkie części od głowicy, żeby umożliwić sobie jej odkręcenie od silnika..

Zdejmujemy kolejno: obudowę filtra powietrza i kable ze świec (oznakujcie sobie kolejność),



aparat zapłonowy (zaznaczamy mazakiem położenie przed odkręceniem i nie zdejmujemy z niego kabli),



obudowę termostatu (cały rozdzielacz wodny w całości),



oba kolektory (przy wydechowym uważajcie żeby nie pourywać śrub zmęczonych wysokimi temperaturami), oba uda się odsunąć bez dalszych rozbiórek na tyle żeby wyjąć głowicę :)



pokrywę zaworów pod którą mamy do wyczyszczenia resztę majonezu ;)



..i na koniec zostawiamy pasek rozrządu...



możemy go zdjąć na dwa sposoby: albo odkręcić pompę wodną, która naciąga pasek (ciężki dostęp do jednej ze śrub i ryzyko wycieku płynu jeśli złożymy na starą uszczelkę), albo zsunąć delikatnie pasek z górnego koła (zaznaczyć najpierw, który ząb koła jest na którym zębie paska) a następnie odkręcić koło od głowicy (pamiętajcie żeby tę czynność robić z zaciągniętym ręcznym i na luzie, żeby szarpiąc się ze śrubami nie przesunąć samochodu na biegu i nie przekręcić sobie silnika przy rozpiętym rozrządzie, bo po złożeniu przesunięcie wału silnika i wałka rozrządu między sobą nawet o jeden ząbek robi ogromną różnicę!)

Jak już uda nam się wszystko zdemontować to możemy odkręcać głowicę. W Polo 1.3 mamy dziesięć śrub torksowych do wykręcenia i głowica bez większych problemów powinna zejść z silnika.



U mnie uszkodzenie uszczelki wystąpiło na pierwszym cylindrze co widać na pierwszy rzut oka i na tłokach (pierwszy pięknie umyty płynem chłodniczym) i na głowicy..



Uszkodzenie powstało między kanałem chłodzenia i pierwszym tłokiem i tędy właśnie płyn chłodniczy uciekał na tłok..



Część z Was pewnie się zdziwi dlaczego płyn dostał się do oleju skoro leciał tylko na tłok? Otóż przy takim uszkodzeniu wygląda to tak, że przy pracującym silniku ciśnienie na tłoku przedostaje się przez ubytek w uszczelce do układu chłodzenia i wypycha płyn przez korek w zbiorniczku wyrównawczym, natomiast kiedy silnik nie pracuje i ciśnienia nie ma to płyn zwyczajnie wycieka powoli na tłok i między tłokiem a cylindrem gdzie nie ma szczelnego połączenia (pierścienie są nacięte i to wystarczy) przecieka dalej pod tłok prosto do skrzyni korbowej i do oleju...

Głowicę należy oddać do pobielenia (splanowania) - pozwoli to usunąć wszelkie mikro-ubytki i nierówności z powierzchni głowicy. Będziemy mieli pewność, że nowa uszczelka idealnie przylega do głowicy i ciśnienie powstające na tłokach nie wydmuchnie nam nowej uszczelki. Można dokładnie oczyścić głowicę samemu, sprawdzić powierzchnię styku z uszczelką i jeśli stwierdzimy, że nie ma uszkodzeń, zaryzykować i przykręcić głowicę bez planowania (tutaj dobra uszczelka zwiększy znacznie nasze szanse, ponieważ pokryta będzie specjalnym klejem.. trochę jak taśma klejąca, który dodatkowo uszczelni powierzchnię styku z głowicą). Nie polecam jednak przykręcania głowicy bez planowania... chyba, że jak często bywa - potrzebujemy auto na już ;) (pobielenia nikt od ręki Wam raczej nie zrobi).

Jak już macie wszystko naszykowane do przykręcenia, bierzemy klucz dynamometryczny i w odpowiedniej kolejności dokręcamy śruby w 2 lub w 3 etapach (różne źródła podają inaczej dla tego silnika.. każdy silnik ma inny sposób i siłę dokręcania więc poszukajcie w internecie lub w literaturze dokładnych danych do Waszego silnika).

Wersja 1: 1 etap 75Nm, 2 etap 90 stopni (kąt prosty) - za zastosowałem tę wersję :)

Wersja 2: 1 etap 60Nm, 2 etap 90 stopni, 3 etap 90 stopni

Kolejność przykręcania (jest to bardzo ważne żeby naprężenia w głowicy dobrze się rozłożyły - uchroni to głowicę przed pęknięciem podczas dalszego użytkowania).



Kiedy głowica jest na miejscu, przykręcamy wszystko w odwrotnej kolejności niż poprzednio. Pasek rozrządu (jeśli użyliście metody bez odkręcania pompy wody) zakładamy na nieprzykręcone koło zębate, które razem z paskiem przykręcamy do wałka rozrządu - przy dociąganiu śruby koła pasek naciągnie się prawidłowo) :)

Pamiętajcie, że jeśli przytrafi Wam się taka awaria to nie czekajcie i nie jeździjcie już autem tylko jak najszybciej naprawiajcie!

POWODZENIA!! :)

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis, bo właśnie przede mną wymiana uszczelki!

    OdpowiedzUsuń